3 listopada 2012

Luz, lans i obojętność.


Długo nie zaglądałam na bloga.
Ani tego, ani na żadnego innego. 


Szybko nadrobię zaległości.
W szkole jak to w szkole - dużo pracy.
Jestem na siebie zła, bo zawaliłam programowanie.
Gdyby nie to i fizyka, było by nawet całkiem nieźle z moimi ocenami.
Nienawidzę fizyki! Ktoś chętny na wirtualne korepetycje? :)
Ja mogę się spiąć i pomóc z któregoś z przedmiotów zawodowych (technik informatyk).
Lubię je.  Na prawdę je lubię...
Wow, coś się zmieniło. Przecież jeszcze w klasie pierwszej niezbyt je lubiłam. 
...

Wiele się zmieniło.

M.in. mój styl ubierania się czy światopogląd.
Sposób na życie? Luz. 


Nie warto się przejmować rzeczami na które nie mamy wpływu. 
W moim przypadku było to bardzo trudne. . . 


Stałam się obojętna względem kilku osób, na których kiedyś mi bardzo zależało.
Zmądrzałam? Chyba tak, bo teraz wiem, że im nie zależy na mnie.

 Ja nie szukam ich, oni nie szukają mnie.
Mam kilka osób za których oddam wszystko. 

Mam cudownego chłopaka, przyjaciółkę i przyjaciela.
Co tu dużo pisać, jestem osobą szczęśliwą! :) 

Mam nadzieję, że to się utrzyma i życie znów mi się nie posypie. 


Teraz jest dobrze, a może być jeszcze lepiej.

Mam nadzieję, że mi się uda.

Głupa ta notka strasznie.
Ale co ja poradzę, że mam ochotę to napisać, a nie piszę pięknie.
Żadna ze mnie humanistka czy matematyczka.
Jestem szaraczkiem, może utalentowanym graficznie :D

Pozdrawiam wszystkich.
Życzę wam, byście tak jak ja byli zadowoleni z życia :D 

PEACE.