25 grudnia 2012

Ho, ho, ho!

Jak tam mijają wam święta?
Mnie po raz pierwszy, odkąd pamiętam, tak bardzo rodzinnie i ciepło.
Telefony od wczoraj wręcz się urywają.
Dowiedziałam się nawet o istnieniu osób, które rzekomo są moją rodziną.
Prezent dostałam tylko jeden, z którego bardzo się cieszę, bo od tej najważniejszej osoby.
Mimo kłótni przed wigilijnej i nerwowej atmosfery po
(bo przecież ktoś musi pozmywać a wszyscy są najedzeni i leniwi) było dobrze.
To były święta które zapadną w pamięć...
Jest pierwszy dzień świąt, a ja siedzę przed komputerem i mam trochę czasu dla siebie i bloga :D
Wreszcie!
W ciągu ostatnich kilku dni ogarnęłam już programowanie które dotychczas sprawiało mi wiele trudności.
Propozycja wyjazdu do Niemiec z kuzynem, do pracy na wakacje, zmotywowała mnie do pracy, mi.in do:
nauki języka którego nienawidzę, czyli języka niemieckiego...
Ale czego się nie zrobi dla pieniędzy...
Nie, nie są one dla mnie priorytetem ;) :P
Ale skoro można uczciwie zarobić więcej, to dlaczego mam nie skorzystać.

Już nie mogę doczekać się sylwestra.
Nie wybieram się nigdzie, pewnie jak co roku przesiedzę go w domu.
Każdego roku obiecuję sobie, że ten nowy rok będzie lepszy.
Że ja się zmienię w 100%, będę na prawdę dobrą osobą, że rozwinę swoje pasje, że lepiej będzie mi szło w szkole, że zdobędę rzeczy o których marze. Że na to wszystko sama sobie zapracuję.
Czekam na coś, co prawdopodobnie samo się nie wydarzy, dlatego chce to zmienić.
Działać w tym kierunku i zdobyć to co pragnę.
Ale zawsze dobrym startem jest nowy rok ;p Mam nadzieję, że tym razem uda mi się zmienić xD
Trzymajcie za mnie kciuki!
Życzę miłych kolejnych dni i szampańskiej zabawy sylwestrowej! :D
Peace.

P.S. Wybaczcie za smuta pod spodem, ale takie piosenki wracają mnie na ziemię i potrafię dzięki nim myśleć racjonalnie. Mimo smutnej melodii czy tekstu dają mi siłę. Dlatego jedną z nich zamieszczam pod spodem ;p

Brak komentarzy: