1 maja 2013

Czego szukam?

Dobra, czas się przyznać do własnych słabości.
Jestem tak pieprzonym, nudnym człowiekiem, że wszyscy mnie nienawidzą.
Każdy mnie unika i nie chcą nawet o mnie myśleć.
Nic nie robie, tylko całymi dniami siedzę w domu i gram na komputerze, albo chodzę do szkoły.
Zamiast wziąć się za coś kreatywnego olewam świat, tym samym olewając siebie w 100%.
Potem jestem zła, że ludzie nie mają dla mnie non stop czasu - każdy ma przecież swoje sprawy.
Ale czasami tego nie rozumiem...
Teraz płaczę nad sobą i myslę jak się zmienić.



















Ludzie widzą w innych to, co sami noszą w sobie.