12 grudnia 2013


Jestem tylko małą, zamkniętą w sobie dziewczynką, z równie małymi problemami. 
Kto by kimś takim się przejmował. 
Ludzie nie cierpią smutku, chcą widzieć tylko radość, która daje im siłę.
Ale nikt nie chce pomóc, by zobaczyć uśmiech na czyjejś twarzy. 
Nie chce pomóc BEZINTERESOWNIE. 
Bo zazwyczaj pomagamy, dla czegoś, a nie dla kogoś. 
Moje problemy są tak małe dla innych, ale mnie one po prostu zjadają. 


Nie potrafię z nimi walczyć, nie mam już siły a one triumfują. 
To męczące.