31 maja 2014

The first day.

Cierpię - milcząc. 
To najgorsza z możliwych opcji.
A jednak żyłam nią, przez tyle lat.

Za każdym razem pisząc tu notkę, mam ogrom motywacji do zmiany siebie, wierzę że tym razem się uda.
A wychodzi jak zwykle.
I dziś tak jest.
Chce zmienić siebie, całe swoje życie.
Z ofiary stać się zwycięzcą.

Nie chce żyć jak dotąd, poniżana, przez najbliższych.
Nie chce żyć ze strachem, że ktoś z nich może odejść.
Ranią, ale kocham ich najmocniej jak mogę, moim słabym sercem.
Zakazują tego czego bym chciała, nakazując to, czego nie chce nikt.
Aloję się. Że jeżeli coś zmienię, reszta też się zmieni. Stracę stary świat, wszystko runie.
Jeżeli będzie gorzej? Nie będzie gorzej. Ale jeżeli ja się nie dostosuję?
Może chce lepszego świata, ale sama nie będę potrafiła w nim żyć?
Jestem zbyt poraniona, żeby teraz o tym myśleć.
Musze posklejać się do kupy i przestać wreszcie być pieprzonym niedoszłym samobójcą. . .

19 maja 2014

WANTED.

Mogłeś tego nie wypowiadać.
Mogłeś tego nie robić.
Mogłeś zachować się inaczej.

A mimo wszystkiego, co mnie spotkało, dalej trwam przy Tobie.

To szaleństwo.

7 maja 2014

Kocham Cię, mimo tylu przykrych słów, które wypowiedziałeś.






SKARBIE...



 CHCIAŁABYM, ŻEBYŚ NIE MÓGŁ BEZE MNIE ŻYĆ.
CHCIAŁABYM, ŻEBYŚ NIE MÓGŁ O MNIE ZAPOMNIEĆ.
CHCIAŁABYM, ŻEBYŚ NIE UMIAŁ ZASNĄĆ PRZEZ WSPOMNIENIA, POWODUJĄCE UŚMIECH NA TWEJ TWARZY.




Któregoś dnia zapytałeś się mnie dlaczego Cię kocham.
Zaskoczona pytaniem nie wiedziałam co odpowiedzieć.
Nigdy nie myślałam w kategoriach: "kocham Go za"...
Ale gdy zostałam sama, postanowiłam przemyśleć kilka rzeczy i między innymi to, dlaczego stałeś się tak bardzo ważny.
Pokochałam Cię za delikatność, nieśmiałość, opiekuńczość.
Następnie zakochałam się w twojej twarzy.
Mnie właśnie twój uśmiech nie pozwolił zasnąć.
Kolor twoich oczu przyciągał jak magnes. Nie można się im oprzeć...
Kocham twoje delikatne dłonie. Najlepiej, gdy wędrują po mnie...
Twój zapach... Jest niesamowity.
Kocham Cię nawet gdy się złościsz, gdy krzyczysz i chcesz wyjść z pokoju, ale zostajesz bo coś Cię tu trzyma.

Jesteś moim ideałem. MOIM.