26 października 2014

Zrób to...

Nic mi dziś innego nie pozostaje, jak zasnąć samotnie przed włączonym telewizorem.
Uczestnicząc w gwarze często czuję się zmęczona, ale gdy go opuszczam czuję się zmęczona
własną osobowością. Przyznaj mi szczerze - nigdy nie czytałeś/aś większych bzdur?
Moje całe życie to jeden wielki przypadek, zbieg okoliczności oraz bzdura.
Jestem podporządkowana ludziom których kocham, jestem ich własnością.
Nie potrafię poukładać sobie w głowie, chyba skrycie liczę na to, że ktoś mi wreszcie
poustawia myśli.

6 października 2014

Away

Nie każdy ma w życiu łatwo.
Ja nie mogę powiedzieć, że mam "cały czas pod górkę".
Jestem szczęśliwcem, który z każdego problemu wychodzi cało, jakby za sprawą ręki boskiej.
Jestem jak kot, który zawsze spada na cztery łapy.
Szkoda tylko, że są sprawy które się ciągną za mną od kilku lat.
Więc jestem sobie tym kotem, tylko że czarnym.
Gdzie nie przejdę tam dzieją się złe rzeczy. Sprawiam innym ból, czują się przygnębieni, zdenerwowani. Oprócz duszy kota, chyba mam coś w sobie z wampira. Energetycznego.
Są dni, podczas których myślę, że to tylko moja wina, że taka moja aura.
Ale są też takie chwile, w których wymyślam sobie, że to nie moja wina, a tych ludzi, którzy
MNIE sprawiają ból. Może to faktycznie tak działa, że gdy ktoś ostro krzywdzi mnie psychicznie
albo fizycznie, ja chowam to w sobie, a potem rozdaję na prawo i lewo ze zdwojoną siłą,
z najostrzejszej broni - słowa.
Chciałabym mieć wsparcie w rodzinie - gdybym ją miała, chciałabym ludzi, z którymi mogłabym
 być w 100% szczera. Ale ludzie jak ludzie, mają wady, a większość z nich posiada taką parszywą
 przywarę braku tolerancji. Nie musisz mnie akceptować, ale toleruj. A konkretnie mój smutek.
Nie mów mi, za każdym razem gdy widzisz mnie ze słuchawkami w uszach, zadumaną, żebym się
 uśmiechnęła bo świat jest cudowny, gdy nie wiesz co mnie tego dnia spotkało.
Ludzie starają się uszczęśliwiać na siłę, zamiast potowarzyszyć. Potem są zniesmaczeni faktem, że
 odchodzę. Chce żyć po swojemu.
Ranią mnie Ci najbliżsi. Ci, którzy powinni być moim oparciem.
A to głownie od nich słyszę ostre słowa, wyzwiska.
Nie potrafię tak funkcjonować... Niedługo ucieknę...