28 kwietnia 2015

Ta...

5 dni do matury. 
Matura powinna być ważna. Powinna.







Nie wiem już, czy moje serce jeszcze jest zdolne do jakichkolwiek uczuć, czy tylko już po prostu naturalnie, biologicznie pompuje krew. Bez większego sensu.

Tylko w  tym jednym człowieku widzę sens i wartość - Panu X.
Problem w tym, że uzależniając swoje szczęście od innych postaci człowiek naraża się na pewną torturę. Ludzie są zawodni, i to bardzo. Świetnie to wiem, a mimo tego, dalej brnę w tę wichurę.
Zniszczy mnie to. Zastanawiam się codziennie ile jeszcze jest we mnie człowieczeństwa, dlaczego przestałam czuć większość uczuć, a moje zachowania ograniczają się do cynicznego uśmiechu lub najczęściej widocznego przygnębienia. 

Powoli, z dnia na dzień, po cichu umieram... 

Brak komentarzy: